Mój pierwszy wyjazd biznesowy.

Praca i biznes, Wszystkie posty , , , , , , , , , ,

Nie pisałam jeszcze, ale niedawno zaczęłam pracować w dużej międzynarodowej firmie handlowo-usługowej. Firma ma bardzo szeroką ofertę handlową – w obszarze jej zainteresowania i ofert leżą i kosmetyki, i consulting, i rezerwacja biletów lotniczych, i organizacja wycieczek i wypraw biznesowych, szkoleń – w sumie przeogromna branża.

Po niecałych dwóch tygodniach pracy zostałam wysłana na trzydniową konferencję biznesową do ośrodka szkoleniowego położonego w Karkonoszach. Zjechało się mnóstwo ludzi z całej Polski i z zagranicy również. Cały dzień odbywały się konferencje i szkolenia – w sumie ciekawe – pokazy, prezentacje, slajdy i niebanalni mówcy (najważniejsze, że nie nudzili). Drugiego dnia po zajęciach udało mi się na chwile wyrwać z hotelu i pójść na mały spacer w góry. Nie była to oczywiście wyprawa górska, ale mała przechadzka po okolicy. Bo ja bardzo lubię góry i od dawna spędzam górskie wakacje. Okolica prześliczna – uwielbiam górskie krajobrazy.

W hotelu byłam zakwaterowana z bizneswoman z Warszawy, która jest szefową dużej firmy kosmetycznej. Pokazywała mi katalog – piękne rzeczy – choć dość drogie. Mają w ofercie kosmetyki na bazie kolagenu, które likwidują zmarszczki, przebarwienia skórne, cellulitis – w ogóle wszystko co przeciwdziała starzeniu się. Wzięłam od niej namiary – może coś kupię – a może moja firma nawiąże z nimi współpracę? Moja współlokatorka była prawdziwą kobietą interesu, bowiem ciągle jej dzwoniła komórka i przychodziły SMS-y. Cały czas telefon w ręku i ciągle coś uzgadniała i dogadywała. Prawdziwa szefowa firmy. ;)


This post is password protected. Enter the password to view comments.